Mimo że z pierwszych doniesień prasowych wynikało, że VW szykuje debiut kolejnej generacji modelu Phaeton, to stało się inaczej. Niemiecki producent zdecydował się na przeprowadzenie kolejnego już liftingu.

Nie, to nie jest II generacja VW Phaetona

Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się kolejnego liftingu VW Phaetona, ale stało się inaczej. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że auto będzie oferowane już wyłącznie na rynku azjatyckim, gdzie Phaeton mimo swoich lat cieszy się tam niesłabnącą popularnością.

Co uległo zmianie? Kosmetyka raczej trudna do odnotowania dla osoby, która nie interesowała się kolejnymi liftingami. Tm razem zmianie uległ kształt grilla, maski, obu zderzaków, lamp i reflektorów. Nieco inaczej wyglądają także lusterka, które uzupełniono o kierunkowskazy oraz kilka innych dodatków.

Phaeton po liftingu, który niebawem debiutuje na azjatyckim rynku będzie oferowany z kilkoma silnikami, VW spodziewa się największej sprzedaży wersji 3,0 V6 o mocy 250 KM. Debiut na rynku azjatyckim zaplanowano na połowę bieżącego roku.

3 Komentarzy
  1. Mogliby sobie wziąć uwagi klientów do serca i podarować sobie to auto. Było nie było, to Phaeton jest produkowany od 2002 roku, więc w sumie ponad 13 lat minęło i moim daniem VW mógłby postarać się o nową generację. Zresztą przecież chyba robili już przymiarki. A ten VW C Coupe GTE nie był czasami prekursorem nowej generacji? Ja rozumiem, że Phaeton nadal ma prawo się podobać, jednak pod względem wizualnym odstaje już od konkurencji – szczególnie, że też swoje kosztuje, a części typowo blacharskie są naprawdę mega kosztowne.

  2. Haha, 4 liftingi auta. Tego to jeszcze nie było. Zamiast skupiać się na wprowadzaniu co 2 lata nowego modelu VW wziąłby się do roboty i zrobił coś z tym autem, bo mimo że 10 lat temu Phaeton naprawdę pozytywnie zaskakiwał, to dzisiaj jest już najwyżej przeciętny. Przynajmniej ja tak to widzę.

  3. A mnie się tam podoba i nie wiem dlaczego VW wycofał ten model ze sprzedaży na rynku europejskim, bo moim zdaniem jest bezkonkurencyjny w swoim segmencie. Komfort jak w Mercedesie klasy S i BMW serii 7, a cena nieporównywalnie niższa. Pozdrawiam, Michał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *